11 sierpnia 2013

Maść z arniką

Hej :)

Dziś tak pośrednio kosmetycznie. Niemniej jeśli miałabym wymienić 3 moje miłości kosmetyczne to byłyby to kwas migdałowy, olejek z avocado i ogólnie arnika. To właśnie o arnikowej maści chcę dziś napisać.

Prowadzę dość aktywny tryb życia, mieszkam w domu pełnym zwierząt, które ciągle trzeba omijać, do tego ogólnie jestem niezdarą i często zahaczam o meble :D,  mam też skłonność do powstawania siniaków. Maść z arniką jest dla mnie niezastąpiona, ponieważ jest naprawdę skutecznym środkiem na wszelkiego rodzaju stłuczenia. 


Jeśli posmarujemy już istniejącego siniaka to przyspiesza jego znikanie. Jednak jej naprawdę magiczne właściwości zauważam, kiedy zdążę posmarować uderzone miejsce zaraz po „wypadku” wtedy zazwyczaj nie ma mowy o siniaku, nawet jeśli uderzone miejsce jest przez kilka dni obolałe to nie ma zasinienia, lub jest ono minimalne.

Maść jest na wazelinie, więc tak też się zachowuje, jest tłusta, błyszcząca i mimo bycia żółtą w pudełeczku, po rozsmarowaniu jest bezbarwna.

Wchłania się dość ciężko, typowo dla wazeliny, więc możemy trochę pomasować stłuczenie, co przyśpieszy wnikanie maści.

Jest bezzapachowa.





 
Na opakowaniu możemy doczytać, że nadaje się także do stosowania „objawowo po ukąszenia owadów”. Szczerze mówiąc do takiego działania byłam nastawiona sceptycznie, jednak przetestowałam ja również w ten sposób i muszę przyznać, że działa. Nie jest to tak silne działanie jak np. Fenistil żel, ale zmniejsza swędzenie, opuchliznę i zaczerwienienie, a także przyspiesza szybsze znikanie krostek.

 


Moja maść przedstawiona na zdjęciach jest marki Elissa i kosztowała równo 8,50 zł. Niemniej dostępne są też maści w tubkach jeśli ktoś nie lubi słoiczków.

Znacie, stosujecie maści z arniką? A może macie jakieś inne skuteczne metody na siniaki i stłuczenia? 

Pozdrawiam N.



21 komentarzy:

  1. dla mnie też byłaby dobra :D bo ja też chodze nbie raz jak nawiedzona i zahacze tu albo tam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. o muszę kupić, dla córy, nie będzie takiego płaczu na każdego siniaka a że jest ruchliwa i lubi biegać niestety wypadki są nieuniknione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nigdy jej nie miałam ,za taką cene to aż żal nie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam nigdy tej maści ale myślę że napewno sie w przyszłości skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo to sobie kupię taki bajer na sińce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. czegoś takiego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam wiecznie pełno siniaków - muszę w nią zainwestować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hah jak czytałam to od razu przypomniała mi się jedna z moich najlepszych koleżanek, ona też ma tendencję do dziwnego przyciągania mebli i krawężników na przykład :) Fajna opcja, dobrze mieć w domu taki specyfik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jakaś moja zaginiona siostra :D

      Usuń
  9. oo, pierwsze słyszę! dobra maść, chyba każdy musiałby ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maść z arniką poznałam dzięki Flos-Lekowi dawno temu :) Z kolei bardzo sobie cenię maść nagietkową i szałwiową. To taki mój mały obowiązkowy duet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nagietka i szałwie stosuję w postaci naparów, a arnikę jakoś wolę w maści :) O maści szałwiowej nawet nie słyszałam :)

      Usuń
  11. Maść z arniką również poznałam dość dawno. Ma bardzo dobre i wysokiej jakości właściwości lecznicze. W mojej rodzince musi znajdować się w domowej apteczce.

    Zapraszam do mnie: www.aneczka84.blogspot.com
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Stosuję żel z arniką, maści nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers