4 maja 2017

3 moje ulubione koloryzująco- pielęgnujące balsamy do ust


 Hej Dziewczyny

Ostatnio coraz bardziej lubię stosować kolorowe balsamy pielęgnujące zamiast tradycyjnych szminek. Moim zdaniem sprawdzają się świetnie do codziennego makijażu i są świetne do błyskawicznych poprawek w ciągu zabieganego dnia. 


Moje trzy ulubione tego typu produkty, po które sięgam najczęściej to:

Balsam do ust Bielenda, o dość ciekawej nazwie: Ponętna śliwka z najbardziej błyszczykowym wykończeniem. Jest najmniej pielęgnująca z całej trójki, ale wciąż dobrze sobie z tym radzi. Jednak to bardziej produkt zapobiegający niż leczący.


Carmex w wersji transparentnej różowej - Pink Sheer Tint decydowanie mój ulubieniec. Przypomina nabłyszczającą szminkę wykończeniem. Najskuteczniej regeneruje, jeśli już mamy problem ze spierzchnięta skórą. Oczywiście świetnie też działa jako produkt ochronny.


Blistex Lip Brilliance ma delikatne drobinki, które nie każdemu przypadną do gustu, jednak są bardzo subtelne. Daje naturalny, neutralny kolor, pozostałe dwa produkty są zdecydowanie chłodne. Przypadnie do gustu miłośniczkom smakowych pomadek, bo jako jedyny z tych produktów jest słodki. 

Od lewej do prawej: Blistex, Carmex, Bielenda

Lubicie takie jednocześnie pielęgnujące i trochę poprawiające wygląd produkty do ust, czy raczej wolicie trwałe pomadki?  Jakie są wasze ulubione balsamy do ust?

9 komentarzy:

  1. Balsam do ust jest u mnie obowiązkowy, na codzień używam bezbarwnych, ale zdarza mi się kupić taki lekko zabarwiający :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam balsamy, zwłaszcza o przyjemnym smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię pielęgnującą, wiśniową z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie raz pisałyśmy, że nasze usta mają uczulenie na praktycznie wszystko :/ Ale te kolory bardzo nam się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Carmex ma kolor mi najbliższy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Bielendy mam wersję arbuzową i u mnie się nie sprawdziła, mam wręcz wrażenie, że usta tylko jeszcze bardziej wysusza. Ogólnie lubię takie rozwiązania, gdzie mamy coś nawilżajacego i barwiącego - używam, gdy moje usta nie są w stanie przyjąć pomadki matowej. Z moich ulubionych jest truskawkowa pomadka Nivea (teraz mam owoce leśne i jest taka sobie, nieciekawa konsystencja i brak nawilżenia) oraz balsam do ust Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers