3 maja 2017

Moje kosmetyczne rozczarowanie: Korektor Collection Lasting Perfection



Hej Dziewczyny :)

Korektor Lasting Perfection był swojego czasu bardzo popularny na YouTube i blogach. Teraz trochę wyprzedziły go inne korektory, ale ja jeszcze na fali tamtej popularności się na niego skusiłam. Przeleżał u mnie sporo czasu i pora się z nim rozstać, ale przy okazji pomyślałam, że napiszę o nim kilka zdań.

Wybrałam odcień Cool medium 2. Zastanawiałam się nad 1, ale podobno jest bardzo jasna, a ja nie przepadam za efektem, jaki daje bardzo jasny korektor pod oczami. Czytałam też opinie, że 1 mocno oksyduje i wcale taka jasna nie jest... Niestety w przypadku zamówień przez internet, trzeba kolory wybierać trochę w ciemno, bo nawet najlepsza recenzja i zdjęcia nie zastąpią w pełni obejrzenia koloru na żywo.

Wolałam wziąć ciemniejszy i w razie czego zostawić go na lato, niż mieć za jasny produkt.

Nazwa koloru całkiem dobrze go oddaje jest średnio jasny i chłodny, wpadający w róż. Nie zauważyłam, żeby u mnie oksydował, a testowałam go na różnych kremach i olejach.

Kosmetyk ma błyszczykowe opakowanie z gąbeczką. Nie stosuję tego typu gąbeczek na niespodzianki, bo uważam że nie jest to higieniczne, ale pod oczy nakładam je właśnie nią, a potem wklepuję opuszką palca. Ta metoda sprawdza się u mnie najlepiej i jest po prostu najszybsza.


Korektor faktycznie mocno kryje, ale niemiłosiernie podkreśla wszystkie miejsca, gdzie skóra pracuje. Na mojej skórze „robi” zmarszczki, pomimo tego, że bez niego ich nie widać. Dzięki niemu mogę zobaczyć, gdzie w przyszłości się pojawią. :D Nie pomaga przypudrowanie, ani zmiana kosmetyków pod oczy. Mam wrażenie, że nawet nałożony na dłoni podkreśla pory skóry:

 

Moim zdaniem, to kosmetyk nadający się bardziej do stosowania punktowo niż pod oczy. U mnie jako korektor pod oczy kompletnie się nie sprawdził. Oczywiście wiem, że u niektórych osób działa świetnie i bardzo dobrze, bo krycie ma fajne. Pewnie lepiej też się spisze na tłustej skórze, ale na pewno nie poleciłabym go osobom z jakimkolwiek zmarszczkami.


Ja się trochę rozczarowałam, bo z moją skórą się nie polubił niestety.  Miałyście/lubicie?

13 komentarzy:

  1. szkoda że się nie sprawdził, u mnie większość korektorów podkreśla zmarszczki:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w jakimś stopniu też, ale to co ten wyprawiał na mojej skórze, to było już zupełnie nie do zaakceptowania.

      Usuń
  2. Nie miałam :), ale ja mało kiedy używam tego typu produkty :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też korektor wklepujemy paluszkiem ;) Tego nie miałyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie również się nie sprawdził, wyglądał pod oczami tragicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam i właśnie rozważam zakup. Czy kolor, który masz ciemnieje?

    OdpowiedzUsuń
  6. No niestety...Z tymi korektorami to czasem loteria.
    Ja nadal szukam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie sprostał Twoim oczekiwaniom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety czasem takie bubelki się kupuje ;/
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, ale takie doświadczenie też ma swoją wartość.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, ale chyba bym się nie skusiła.
    Zapraszam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie używałam żadnego korektora.

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers