20 lutego 2013

Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi BingoSpa


 Hej :)
Jak większość blogerek otrzymałam paczuszkę w ramach współpracy od BingoSpa i tak samo jak większość dziewczyn wybrałam sobie z listy kosmetyków do testowania Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi :) Mimo, że mam kilka otwartych produktów tego typu i planowałam zacząć testy trochę później, to jednak właśnie ze względu na ogromną popularność  peelingu nie mogłam się powstrzymać przed wcześniejszym użyciem :) Tak więc zdążyłam już użyć go kilka razy i spokojnie mogłam wyrobić sobie o nim zdanie.

 

Obietnice Producenta:

"Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.
W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne  zwężenie porów skóry.
Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.
Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa." źródło

 

Cena:
12 zł

Skład:

 

 Opakowanie:

Płaski słoik, raczej powiedziałabym, że typowy dla kosmetyków do ciała niż twarzy, jednak całkiem wygodny w używaniu. Przy co dziennym używaniu utrzymanie w nim higieny mogłoby być niewygodne, jednak peelingu nie używamy przecież tak często, a raz w tygodniu nabranie go łyżeczka zamiast dłonią nie jest uciążliwe.Niestety produkt nie ma folii zabezpieczającej i dostęp do produktu mamy od razu po odkręceniu zakrętki, przy zakupie w sklepie internetowym nie stanowi to problemu, jednak stacjonarnie, nie mamy możliwości być pewni, że nikt przed nami nie zamoczył w nim paluchów.


Zapach:

bezzapachowy, z lekko wyczuwalną błotnistą nutą :D

Wygląd / konsystencja:

Stosunkowo rzadki, jednak nie tak bardzo żeby przelewał się przez palce. Dla mnie taka konsystencja jest idealna. Drobinek pillingujących jest stosunkowo mało i jeśli miałabym je z czymś porównać to kojarzą mi się z makiem :D



Moja opinia:

  • Peeling spokojnie nada się do delikatnej skóry, ja taką mam i nie odnotowałam żadnych podrażnień. 
  • Drobinki są naprawdę w małej ilości. Dla osób lubiących typowe zdzieraki może być ich za mało.
  • Peeling nie powoduje powstawania niespodzianek, mimo, że mam do tego skłonności, czy pomaga z nimi walczyć to nie wiem, bo nie mam aktualnie tego problemu ( mam o tyle dobrze, że jeśli unikam pewnych składników(właściwie to większości ;)) to cerę mam idealną, a jeśli zaszaleję to od razu trądzik kosmetyczny murowany)
  • Ważne jest pamiętanie przy używaniu peelingu o stosowaniu preparatów z wysokim filtrem, ze względu na kwasy owocowe w nim zawarte
  • Skóra po użyciu jest delikatnie wygładzona i sprawia wrażenie nawilżonej. Peeling pozostawia lekką warstewkę, nie jest to taki tłusty film, a raczej efekt jak po użyciu delikatnego kremu.
  • Ogólnie polecam, za tą cenę jest zdecydowanie warty wypróbowania.

Peeling można kupić tu klik

Skusiłyście się też na ten peeling? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii o nim :)
Tak poza tym to bardzo zazdroszczę Wam tych wszystkich postów pod tytułem denko, mi ciężko coś wykończyć do końca poza żelami pod prysznic i albo się przeterminuje, albo wędruje do kogoś :)

Pozdrawiam N.

18 komentarzy:

  1. myslalam, ze skoro z kwasami owocowymi, to bedzie ciut wyraziściej pachniał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to peeling blotny, więc capi błotkiem :) też go mam :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie wyrobiłam sobie o nim zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym go wypróbowała, ale mam jeszcze do wykończenia całą tubkę Garniera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Garniera wieki temu, ale pamiętam, że byłam całkiem zadowolona :)

      Usuń
  4. Nie stosuję do twarzy, ale wygląda naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawie się zapowiada :)
    nie miałam go, ale być może kiedyś wezmę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapach z blotnist nuta ;D powalilas mnie na kolana ;D czekalam na recenzje tego peelingu-dziekuje, przydatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na razie miałam 1 denko i też nie było powalające :) Gratuluję 200 obserwatorów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, ze nie jestem sama :) Dziękuję :)

      Usuń
  8. O ciekawy peeling, można go kupić jedynie przez internet ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję testowania. Ja się nie załapałam. Sam produkt wydaje się być bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze maseczke nie miałam z tej firmy porównanie z makiem jak najbardziej trafne ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też ten peeling, le jeszcze troszkę go potestuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam, ale chętnie bym taki wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem fajnie wygląda, wypróbowałabym taki.
    Fajna recenzja

    OdpowiedzUsuń
  14. Również go mam :)
    Jedynie ten zapach mnie dobija ;) ;d
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers