28 marca 2018

ShinyBox Marzec 2018 It's a Girls World




Hej Dziewczyny :)

Niedawno dotarło do mnie najnowsze pudełeczko ShinyBox It's a Girls World. Do mnie zawsze przesyłka idzie dokładnie dwa dni, więc od poniedziałku cieszę się nowymi kosmetykami. Tym razem prawie wszystkie produkty były utrzymane w tajemnicy, aż do czasu wysłania boxów. :)
A co znalazło się w moim pudełeczku? Zapraszam do wpisu :)
































GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu

Średnia cena: ok. 29,00 zł / 150 ml

"Olejek przeznaczony jest do oczyszczania każdego typu skóry. Delikatnie, ale skutecznie, usuwa makijaż i co dzienne zanieczyszczenia. Dzięki zawartości dobroczynnych olejów kosmetyk pozostawia skórę zregenerowaną, odżywioną i wolną od podrażnień."

Olejek otrzymały klientki, których marcowy zestaw ShinyBox jest przynajmniej drugim w ramach jednej i tej samej subskrypcji lub aktywnego pakietu.

Uwielbiam demakijaż olejkami. Przyzwyczaiłam się do nich tak bardzo, że nawet trudno mi byłoby się bez nich obejść. Pozwalają na usunięcie makijażu oczu bez najmniejszego tarcia i dokładne zmycie makijażu i innych zanieczyszczeń z twarzy. Produkt od razu powędrował do łazienki, nawet zdążyłam go raz użyć i mogę napisać, że przyjemnie pachnie, a opakowanie z pompką jest oczywiście bardzo praktyczne i wygodne.




Feel Free Krem pod oczy bio

Średnia cena: ok. 67,00 zł / 20 ml

"Unikalna formuła kremu zapewnia doskonałe nawilżenie oraz pomaga pozbyć się drobnych zmarszczek mimicznych. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów Ziemi. Dlatego też skład kosmetyku w niemal 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych. "


 

Krem pod oczy zawsze jest mile widziany. Z tej marki nigdy nic wcześniej nie używałam, ani nawet o niej nie słyszałam. Fajnie więc, że mam okazję wypróbować zupełnie coś nowego. Zwłaszcza, że bardzo lubię i doceniam naturalne kosmetyki, a ten bez wątpienia się do takich zalicza. To też jeden z najdroższych produktów w boxie.



Efektima Chusteczka brązująca

Średnia cena: 1,87 zł / 2 szt.

"Wyjątkowa, odpowiednio nasączona chusteczka brązująca o przyjemnym zapachu, do stosowania na twarz i ciało. Starannie dobrane składniki oraz formuła chusteczki zapewniają komfort i skuteczność stosowania."

Ciekawy produkt. Pewnie je użyję z ciekawości, żeby się przekonać, czy forma chusteczki naprawdę ułatwi, czy jednak utrudni aplikację.



Delia Podkład matujący
Średnia cena: 10,40 zł / 35 ml

"Mineralny, trwale matujący fluid o lekkiej konsystencji i aksamitnym wykończeniu. Przeznaczony do cery mieszanej i tłustej - innowacyjna formuła fluidu absorbuje nadmiar sebum i zapobiega błyszczeniu skóry. Doskonale wyrównuje kolor i drobne niedoskonałości cery."

Podkład do twarzy jest dość trudnym do dobrania produktem, bo jednak kolor ma tu ogromne znaczenie. Mam odcień 01 ciepły beż, który jest całkiem uniwersalnym kolorem i powinien pasować wielu dziewczynom. Jest jasny i ciepły, nie wpada w pomarańcz. Dla mnie jest trochę za ciemny, ale ja jestem bardzo jasna i większość drogeryjnych podkładów jest dla mnie za ciemna. Ponosiłam go kilka godzin i nie zauważyłam, żeby oksydował, więc gdy złapię trochę słońca powinien być dobry. 



Bielenda Sztyft na odrosty

Średnia cena: 16,70 zł / 4,3 g

"Rewolucyjny sztyft, który skutecznie pokrywa odrosty i siwe włosy. Pomagają wydłużyć czas między kolejnymi farbowaniami, co zapobiega niszczeniu włosów. Idealnie dopasowują się do koloru włosów i nadają jednolity kolor. Nie przetłuszcza włosów i łatwo się zmywa. W zestawie znajdziesz jeden z 3 dostępnych kolorów: jasny brąz, brąz lub czarny."
 
Ten produkt bardzo mnie ucieszył, jak tylko podejrzałam jeszcze u innych dziewczyn zawartość pudełeczka. Trzymałam kciuki, żeby to był czarny kolor, chociaż nawet inny bym przetestowała po prostu, żeby zobaczyć, czy faktycznie działa i jeśli się sprawdzić kupić właściwy odcień. Ja wprawdzie nie farbuję włosów, ale moja mama maluje swoje na czarno, a że ma trochę siwych, to kontrast między farbowanymi włosami, a odrostami jest duży i szybko go widać. Zastanawiałyśmy się nad zakupem kosmetyku tego typu, a tymczasem ShinyBox wyszedł naprzeciw naszym oczekiwaniom. Na pewno zrecenzuję ten sztyft, zwłaszcza, że trafił mi się w pudełeczku czarny kolor, który będzie idealny. Tylko poczekam na odrost u mamy, bo niedawno farbowała włosy. Naprawdę fajnie, że taki kosmetyk pojawił się w boxie, bo to świetna okazja do wypróbowania go.

 
Novex Maska nawilżająca włosy
Średnia cena: ok. 8,00 zł / 100 g

"Głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana dla włosów suchych, zniszczonych zabiegami chemicznymi oraz termicznymi. Zwiększa elastyczność włosów, zapobiega puszeniu oraz ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża włosów, pozostawia je lekkie oraz pełne blasku. Regularnie stosowany przywróci włosom elastyczność, blask oraz ułatwi ich codzienną stylizację. Ma również działanie ochronne - zabezpiecza włosy przed działaniem silnych promieni słonecznych, wiatru, słonej i chlorowanej wody oraz silnego mrozu "

Maska do włosów jest dla mnie bardzo przydatnym produktem. Mam włosy do talii, więc produktów do ich pielęgnacji nigdy nie jest zbyt dużo. Miałam już inne maski tej marki i sprawdzały się fajnie. Ta dodatkowo przepięknie pachnie. Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze. 






Kontigo-Miyo Pilnik/Pęseta/Miyo

Średnia cena: ok. 15,99 zł

Produkt wymienny. W marcowym pudełku ShinyBox znalazł się 1 z 3 produktów: 
Kontigo Pilnik wielowarstwowy, Kontigo Pęseta skośna do brwi, Miyo puder brązujący Sun Kissed Powder



Mi trafił się pilniczek. Jestem z niego zadowolona, bo mam pęsetę, którą lubię i kilka bronzerów, chociaż przyznaję, że ten bronzer z Miyo ma bardzo ładne opakowanie, takie proste i eleganckie. Jednak pilniczek też jest ładny, praktyczny i na pewno się nie zmarnuje. Produkt zdecydowanie
na plus
































Myślę, że to pudełeczko jest udane. Podoba mi się, że zawartość jest bardzo
zróżnicowana i uniwersalna. Są produkty do różnych "obszarów".  Mamy zarówno coś droższego, jak i drogeryjnego. Mi zawartość przypadła do gustu, a Wam?
































19 komentarzy:

  1. Z chusteczek brązujących nie korzystam, a ten sztyft z Bielendy mnie nie przekonuje, ale jestem ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie, liczę na pełną opinie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze Tobie się podoba, bo zawartośc tego pudełka to nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek do demakijażu oraz podkład matujący najbardziej mi przypadły do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nieszczególnie zachwyciła zawartość zestawu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie się trafiła pęseta i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tego olejku do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na niektóre ostatnie zawartości ShinyBox'a, to ta prezentuje się całkiem okazale ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejek do demakijażu chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś ta zawartość nie zachwyca, ale ważne, że Tobie się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawił mnie produkt do farbowania odrostów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna zawartości, krem pod oczy mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogólnie box mi się podoba. Tylko ta chusteczka bronzująca... to trochę jak zapchanie pudełka bo nam brakło pomysłów. Jakoś mnie to nie przekonało ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawił mnie tylko krem pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. zawsze mogłby hyć lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. amazing post dear :) like it! :)

    Kisses,
    Tijana

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go i bardzo mi sie podoba:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem bardzo kiepsko :((

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się spodobała zawartość no może oprócz chusteczek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, boxy bardzo lubię, ale tu zawartość jakoś mnie nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers