25 kwietnia 2018

Biolaven Organic olej z pestek winogron i olejek lawendowy Oczyszczająco-łagodzący płyn micelarny

Hej Dziewczyny :)

Lubię naturalne kosmetyki, więc po napotkaniu na blogach wielu recenzji produktów Biolaven skusiłam się w końcu na płyn micelarny tej marki.

Opakowanie płynu jest proste i praktyczne. Minimalistyczna szata graficzna też raczej każdemu przypadnie do gustu. Zapach jest świeży ziołowy, łatwo można też rozpoznać wśród innych nut lawendę.



Co do oceny działania kosmetyku, to jest ona dość rozbieżna w zależności od tego do czego go używałam. Zacznę od plusów. Płyn micelarny Biolaven świetnie sprawdza się do oczyszczania/odświeżania twarzy rano. Jest bardzo łagodny dla skóry. Zapach jest pobudzający i przyjemnie rozpocząć z nim dzień. Tak samo przyjemnie używa się go jako toniku po „głównym” demakijażu. Jeśli zaś oceniać go jako produkt do usunięcia makijażu, to wypada po prostu przeciętnie. Wprawdzie jeśli zależy nam na tanim produkcie z dobrym składem i nosimy bardzo delikatny makijaż, to może się sprawdzić. Ja jednak „trochę” tego zazwyczaj na twarz nakładam i lubię produkty, które szybko rozprawiają się z kosmetykami kolorowymi. Przede wszystkim dla mnie ważnym jest żeby produkt do demakijażu dobrze usuwał makijaż oczu. Demakijaż twarzy i tak poprawiam zawsze myciem mydłem Aleppo, albo pianką, ale do oczu oczywiście wybieram płyny. Dlatego nie znoszę i nie akceptuję, gdy płyn wymaga tarcia, rozciągania skóry, czy w alternatywie tego trzymania długo na oku 3 płatków jeden po drugim. Ten niestety polega w starciu z maskarą i ciemnymi cieniami. Da się je nim usunąć, ale potrzeba czasu i cierpliwości. Znam produkty lepsze pod tym względem. Ja jeśli już używałam go do demakijażu oczy, to zmywałam micelem resztki olejku i już rozpuszczonego przez niego makijażu.

 
Jednak pomimo paru minusów zużyłam ten płyn micelarny do końca i dobrze wspominam. Jako poranny oczyszczacz jest fajny i na pewno mogę go polecić, jako płyn do demakijażu, raczej tylko dla osób z minimalistycznym makijażem. 

Miałyście ten płyn? Jak sprawdził się u Was? 

17 komentarzy:

  1. Dla mnie najważniejsza jest szybkość, bo nie lubię demakijażu, zwłaszcza późną nocą. Zostaję przy ukochanym Garnierze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak się nie skuszę. Wolę Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten płyn, jest moim pewniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubiłam go, choć u mnie makijaż jest zazwyczaj bardzo delikatny, a do oczu używałam innych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już mam kilka produktów z tej serii i za każdym razem jestem równie zadowolona. :) w aptece Melissa mają szeroki wybór, więc jak robię tam zamówienie, to zawsze dokładam do koszyka jakiś produkt od biolaven. najbardziej podoba mi się zapach ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale może kiedyś się skuszę na jakiś kosmetyk tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go na liście i na pewno go kupię.

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ten płyn micelarny, używam go też jako toniku i zużyłam kilka butelek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten płyn - trochę szczypał mnie w oczy, ale za to ładnie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię naturalne kosmetyki :) Tego jeszcze nie testowałam, ale mam taki zamiar.
    Pozdrawiam.
    My blog
    Instagram

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie również trochę szczypał ale i ta uważam że to jest jeden z lepszych płynów jakie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mialam tego plynu. Nie uzywam tego typu produktow. Z tej marki rowniez nie mialam zadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  13. To mój ulubieniec przy dwuetapowym demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers