28 marca 2013

DIY: Ochronne masło do rąk

Hej.
Chcę Wam dziś przedstawić bardzo proste w wykonaniu ochronne masełko do rąk. Świetnie sprawdza się zimą do ochrony przed mrozem, czy teraz wiosną przed wiatrem. Można je także wykorzystać jako maskę do rąk pod rękawiczki na noc. Nadaje się do ust, ale u mnie na tą partię ciała masło shea się nie sprawdza, więc stosuję to masełko wyłącznie do dłoni.

Składniki:

  • frakcjonowany olej kokosowy (jest w przeciwieństwie do zwykłego płynny, więc masło nie będzie za gęste, ja mam zwykle zimne dłonie i z samo masło ciężko się u mnie topi)
  • masło shea
  • lanolina (ja użyłam wycofanej już maści babydream, ale można dostać w sklepach z półproduktami sama lanolinę)
  • olejek eteryczny do zapachu (ja mam goździkowy, tu jest pełna dowolność:))

Do 3 części masła shea dodajemy jedna część olejku kokosowego i mieszamy, w celu lepszego połączenia możemy ogrzać mieszankę w kąpieli wodnej.

Do mieszanki olejów dokładamy trochę lanoliny (ja dodałam tak na "oko", ale ogólnie czystej lanoliny dodaje się 4-10%.)
Mieszamy :)



Na koniec dodajemy kilka kropli olejku eterycznego i przelewamy do słoiczka.

Gotowe :)


Masełko świetnie chroni, natłuszcza i ładnie pachnie :) Można je oczywiście jeszcze wzbogacać, ale u mnie miało z założenia spełniać bardziej ochronną role. Moje dłonie zazwyczaj ciężko znoszą taką chłodną i wietrzna pogodę jaką ostatnio mamy za oknem, ale z tym masełkiem jest im znacznie lepiej.  Skusicie się na taką mieszankę? 

Pozdrawiam N.

22 komentarze:

  1. ja jestem zbyt wygodna i moje ukochane ochronne maslo shea kupuje w mydlarni i stosuje je do wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglada bardzo fajnie, tak profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie domowe, proste, a skuteczne kosmetyki :) Na pierwszym zdjęciu wygląda jak prosto z drogerii! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda świetnie i pewnie dobrze nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie masełka są zbyt słabe. Nie spełniają swojej funkcji nawilżającej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł może kiedyś go wykorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ła, w sumie może kiedyś się skuszę na takie diy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna rzecz, szczególnie, że ręce są teraz mocno narażone na mróz.
    U mnie też masło shea zupełnie nie sprawdza się na ustach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. wow super to wyprodukowałaś ale ja jestem na takie DIY za leniwa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super alchemiczne czary, sama jednak wolę te gotowce...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł. Zwykle kokosowym smaruję solo, a do shea dorzucam olejów, ale ten pomysł jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  12. przy zamównie w ZróbSobieKrem zamowie produkty do tego kremiku :) wygląda zachecająco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęcające. Może w końcu skuszę się na jakiś self made krem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Robię mnóstwo różnych paciajek, ale kremu jeszcze nie próbowałam, chyba pora :)

    a przy okazji, wpadłaś do mnie, wypadłaś, a nie wytypowałaś nic z listy? ;)

    pozdrawiam, Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej :)
    Przesuwam swoją akcję Zainspiruj się Filmem. Startujemy dopiero 29.04, więc będzie więcej czasu na zdobycie inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna rzecz, na pewno spróbuję.
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://winter-chan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. to nie dla mnie taka zabawa w małego chemika. pewnie by mi wcale nie wyszło :( no ale gratuluję, że Tobie się udało i że spełnia Twoje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajny pomysł ;) jak ładnie, klarownie wygląda.
    ale ja jestem leniuszek i pewnie by mi się nie chciało :PP

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin

Google+ Followers