20 grudnia 2018

Bielenda Nawilżający Krem Różany


Hej Dziewczyny :)

Nie raz już pisałam, że bardzo lubię kosmetyki marki Bielenda. Świetnie się u mnie sprawdzają i mają bardzo przystępną cenę. Tym razem sięgnęłam po krem różany tej marki. Krem nadaje się do stosowania rano i wieczorem. Ja jednak używałam go tylko na noc, bo na dzień nakładałam krem z spf50, a moja cera, gdy ma dobą nocną pielęgnację, to nie potrzebuje dodatkowego kremu nawilżającego pod filtr na dzień.




Krem ma biały kolor i bardzo lekką, prawie żelową konsystencję. Ja nie mam nic przeciwko bardzo tłustym i ciężkim kremom, bo je również lubię, ale taki lekki krem, jest bardzo przyjemny w „obsłudze”. Zapach jest bardzo delikatny, prawie nie wyczuwalny. Na początku wyczuwałam trochę różę, ale z czasem się po prostu przyzwyczaiłam i zaczął mi się wydawać prawie bezzapachowy. Także spodoba się zarówno fankom róży w kosmetykach, jak i osobom nie lubiących zbyt mocno perfumowanych produktów. Opakowanie standardowe szklany słoiczek. Przyjemna dla oka różowa lekka szata graficzna, wyróżnia produkt na półce w sklepie. 


Kosmetyk błyskawicznie się wchłania i nie obciąża cery. Ze względu na lekką konsystencje i silikon w składzie stanowi dobrą bazę pod makijaż, chociaż ja stosowałam go głównie na noc. Moja skóra jest skłonna do przesuszeń, ale pomimo swojej lekkości krem nawilżał ją na tyle skutecznie, że na dzień wystarczył mi sam krem z filtrem. 


Kosmetyk nie zapycha skóry, ani nie powoduje powstawania niedoskonałości. Tak było u mnie, jeśli Wasza skóra źle toleruje silikony w kremach, to może być inaczej, chociaż to akurat łatwo zmywalny silikon. Krem pozostawia skórę miękką i idealnie nawilżoną. Przeznaczony jest dla cery wrażliwej i rzeczywiście jest bardzo delikatny nie podrażnia nawet podrażnionej już czymś innym skóry, jak np. w przypadku kataru, czy po kwasowym peelingu

Marka Bielenda kolejny raz mnie nie zawiodła. 
Znacie/lubicie ten krem?

20 komentarzy:

  1. ja stawiam teraz na bardziej naturalne produkty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nie zapycha skóry. To ewidentny plus.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego kremu, ale to dobrze, że nie zapycha skóry 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś kremy z bielendy mi nie przypadły do gustu

    OdpowiedzUsuń
  5. this post is so nice :)
    xoxo, Tijana

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mialam jeszcze kremu z Bielendy a ten totalnie mnie urzekl :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś próbkę tego kremu i całkiem dobrze się u mnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go w zapasach. Musi jeszcze chwilę poczekać na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go i byłam zadowolona z jego działania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne opakowanie. Markę znam ale tego kremu nie być może poznam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowałaś mnie tym kremem ^^ Z chęcią przetestuję :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety moja skóra średnio lubi się z różanymi produktami chociaż teoretycznie powinna bo ma skłonność do zaczerwienień także raczej się z nim nie zapoznam...
    Ciekawi mnie to, że teraz wiele firm pisze na produktach anti pollution :D Zastanawiam się czy rzeczywiście te kosmetyki mają takie działanie czy to bujda ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Produktów z Bielendy używam, ale jeszcze nie miałam okazji mieć kremu tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny lekki kremik różany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam próbkę tego kremu, ale na jej podstawie nic szerzej o nim powiedzieć nie mogę. Nie przekonał mnie jednak do zakupu pełnowymiarowego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam próbki tego kremu i był całkiem okej. Kremy Bielenda są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Testowałam ten krem i nie jest zły, ale jednak ciągle wracam do mojego ulubionego z granatem z Cosnature.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też polecam ten krem różany, jedyny prócz klasycznego Nivea który mogę uzywać

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin